Chochliki zwiedzają.. Cieszyn

To był niezwykle pracowity tydzień.  Wraz z paniami Dorotkami i Panią Anią poznawaliśmy najważniejsze symbole narodowe, legendę o powstaniu państwa Polskiego, podróżowaliśmy po Warszawie i Krakowie – oglądając zdjęcia i filmy z najważniejszymi zabytkami. Czytaliśmy i opowiadaliśmy sobie legendy o Warsie i Sawie, Złotej Kaczce, Smoku Wawelskim, Przerwanym Hejnale. Uczyliśmy się wskazywać na mapie Polski Cieszyn, rzekę Wisłę, wiemy, że na północy jest Morze Bałtyckie, a na południu najwyższe polskie góry Tatry (choć część dzieci nadal uważa, że jednak Himalaje;-)

Gdy przyszło nam dziś rozmawiać o Cieszynie,  Pani Ania wyjrzała przez okno, przegoniła burzowe chmury, zabrała mapę i przewodniki i ruszyliśmy na wyprawę 🙂 No bo jak tu rozmawiać o najważniejszych miejscach i zabytkach naszego ukochanego miasta siedząc w sali! Przecież wszystko musimy zobaczyć sami, wszędzie wejść, wrzucić kamień do studni Trzech Braci, zabłądzić na korytarzach szkoły muzycznej, zwiedzić Cieszyńską Wenecję, wspiąć się na armatę na Wzgórzu Zamkowym, odgadnąć ile schodów jest w wieży Piastowskiej, odkryć nowy mural w Parku Pokoju i kamienicę z kasztanowcem na starym mieście. Zmienić imiona założycieli miasta Cieszyna z Bolko, Leszko i Cieszko – na Bolek, Lolek i Tola (jak tylko któreś z dzieci na to wpadło siedząc pod studnią Trzech Braci – daremne było dalsze opowiadanie przez Panią Anię legendy… bo tak nam się zrobiło wesoło 🙂

W każdym razie spacer był bardzo udany, ponad dwie godziny dzielnie zwiedzaliśmy, słuchaliśmy, wygłupialiśmy się (szczególnie gdy Pani mówiła.. dzieci, proszę o uśmiech – zdjęcie 😉

Bo z tymi zdjęciami i Chochlikami to jest mniej więcej tak, tylko opiekunów mniej 😉

 

 

 

gorki