Autor: Danuta Cichoń

Dzień kropki u SKRZATÓW

Skrzaty z zaciekawieniem wysłuchały w języku angielskim i polskim historii małej Vashti, która nie wierzyła we własne umiejętności. Zastanawialiśmy się, patrząc na rozsypane na dywanie kolorowe kropki, co można by z nich wyczarować. Propozycje padały różnorodne: kwiatek, jabłko, jajko, głowę, oko, groszek, część maszyny, koła samochodów,słońce, kotka itp.

Spróbowaliśmy stworzyć z tych „Kropkowych” klocków własne obrazy i konstrukcje. oto niektóre z nich.

Nasze twórcze poczynania trwały by bez końca, ale pani zaproponowała nam nowe zadanie- kropkowany obrazek. Każdy z nas mógł wybrać wzór,który trzeba było odtworzyć kolorując odpowiednie kropki. To nie było łatwe zadanie. Trzeba dokładnie policzyć, która kropka, w którym rzędzie będzie danego koloru. Zadanie wykonaliśmy znakomicie i nasze prace wystawiliśmy w przedszkolnej galerii.

Na koniec, już w ogrodzie, chętne SKRZATY mogły narysować portret kropki. Myślę, że kropki były bardzo dumne z zamiany w zająca, kota, samochód, kolorową piłkę w serduszka czy paski i wiele innych przeobrażeń. A SKRZATY uwierzyły w swoje plastyczno- konstrukcyjne umiejętności.

Pracowite Skrzaty

Skrzaty od pierwszych dni września raźno zabrały się do pracy. Wszak to ostatni rok w przedszkolu. Nasza pani chciała sprawdzić czy podczas wakacji nie zapomnieliśmy tego, czego nauczyliśmy się w pięciolatkach. Zrobiliśmy jej miłą niespodziankę. Głoskowanie prostych wyrazów, układanie ich z liter to dla nas świetna zabawa.

Na zajęciach poznajemy nowe piosenki o bohaterach naszego podręcznika Adzie i Olku, muzykujemy śpiewając piosenkę „Mała orkiestra”

Tańczymy wesoły taniec przytulaniec. Łączymy się w nim różnymi , wybranymi przez nas, częściami ciała. Jest wtedy dużo śmiechu i zabawnych sytuacji.

Oczywiście pamiętamy też o dobrej zabawie. Największą atrakcją jest kolorowa tęcza, z której wyczarowujemy ciekawe kompozycje.

Chętnie budujemy z nowych klocków Maple. Powstają z nich wysokie wieżowce.

Osiedla domków, garaże i co tylko przyjdzie nam do głowy.

Nie zapominamy o innych klockach , z których tworzymy różnorodne budowle, poruszające się maszyny lub litery.

Chętnie gramy w szachy lub ciekawe gry.

Tworzymy ciekawe prace plastyczne.

Po zajęciach i zabawach w sali chętnie „brykamy” na placu zabaw lub w pobliskich parkach. Fotoreportaż z naszych zabaw zobaczycie w galerii.

Recepta na upalne dni

Kiedy słoneczny żar lał się z nieba i upał dokuczał wszystkim, Skrzaty wymyślały różne sposoby na wesołe zabawy w chłodnym otoczeniu. Już wczesnym rankiem pani pakowała plecak z duuuuużą ilością wody, owocami i różnymi przysmakami i zaraz po śniadaniu wyruszaliśmy na piknik. Wyprawa przez Lasek Miejski, pośród starych drzew, dostarczała nam wielu okazji do obserwowania przyrody. A to przyglądaliśmy się żabie, która przycupnęła na skraju Młynówki, to młodemu pisklakowi schowanemu pośród ściółki leśnej, wiszącemu na pajęczej nitce listkowi, czy dziwnej gąsienicy, która spadła prosto na rękę naszej pani.

Pod starymi drzewami, między Olzą a Młynówką, Skrzaty nabierały energii do wspaniałej zabawy na placu zabaw, odkrywając coraz to nowe przyjemności.

Równie wesoło upływał nam czas w przedszkolnym ogrodzie. Urządzaliśmy zespołowe wyścigi z kubkami wody, napełniając w ten sposób duże miski, które posłużyły nam do kolejnych zadań.

Okazało się, że miski to wielkie stawy, w których pływają kolorowe rybki- gąbki. Odważne Skrzaty łowiły je…. palcami stopy! To nie lada sztuka, ale i na to znalazły sposób.

Kiedy już wszystkie ryby zostały kilkakrotnie wyłowione ze stawów, postanowiliśmy zrobić papierowe łódki. Dokładnie, według instrukcji pani składaliśmy kolorowe kartki papieru (czasami z pomocą kolegi).

Najpierw powstały nam czapki, później kolorowe paszcze,

a na koniec prawdziwe papierowe statki.

Oczywiście, każdy z nas od razu zwodował swoją jednostkę i wypróbował jej odporność na wysokie fale.

Pani pokazała nam również sztuczkę z pełną szklanką wody, która po odwróceniu do góry nogami nie wycieka ze szklanki. Niemożliwe? Możliwe! Wystarczy tylko kartka papieru i…. czary? Po wielu próbach niektórym z nas też się udało!

Kiedy jedni uparcie trenowali sztuczkę z wodą inni bawili się w doświadczenia z mydlanymi bańkami.

Lubimy eksperymenty, dlatego w sali wykonaliśmy jeszcze jeden z wędrującą wodą. Do trzech szklanek nalaliśmy wodę i zabarwiliśmy barwnikami spożywczymi na trzy kolory: czerwony

niebieski
i żółty

Do trzech dużych słoików nalaliśmy trochę czystej wody i ułożyliśmy je na przemian na tacy. Słoiki połączyliśmy ze szklankami papierowymi ręcznikami zwiniętymi w rulon.


Dopiero kolejnego dnia mogliśmy zobaczyć efekt naszego doświadczenia.

Każdy Skrzat wie, że najlepszym sposobem na upalne dni są pyszne , zimne lody o ulubionym smaku.

Można też szukać chłodu pośród gałęzi drzew.

lub na starych kamiennych murkach.

Z niecierpliwością czekamy na kolejne upalne dni i wesołe przygody.

gorki