Autor: Danuta Cichoń

Skrzaty już wiedzą jak dbać o swoje ząbki.

W listopadzie i grudniu wzięliśmy udział w programie profilaktycznym przeciwdziałania próchnicy u dzieci. Przez cztery tygodnie, w każdy poniedziałek, odwiedzała nas pani stomatolog i przeprowadzała zajęcia edukacyjne, zawierające w treści zagadnienia wpływu racjonalnego żywienia na zdrowie zębów, kształtowania właściwych nawyków higienicznych zapobiegających chorobom zębów. Zobaczyliśmy, jak wyglądają nasze ząbki w dużym powiększeniu i nauczyliśmy się wierszyka jak prawidłowo myć zęby. Powtarzając jego treść ćwiczyliśmy kolejne etapy:

Najpierw myjemy ząbki z wierzchu, ale się przy tym zbytnio nie śpieszmy



P

Potem szczotka zagląda do środka, którego na co dzień nie widzą nasze oczka.

A na koniec szorujemy, to czym tak naprawdę jemy.

Szorowanie ząbków tak nam się spodobało, że ustawiła się bardzo długa kolejka. Na koniec każdy Skrzat znal na pamięć słowa wierszyka a pani w nagrodę podarowała nam nowiutkie pasty i szczoteczki. Oczywiście, od razu wypróbowaliśmy je w łazience!

Podczas kolejnego spotkania rozmawialiśmy o zdrowiu. Stąd wesołe zabawy przy piosence.

Rozmawialiśmy o pokarmach, które są nam bardzo potrzebne i które powinniśmy jeść codziennie.

Oraz takich, bez których możemy się obejść, lub powinniśmy je zjadać rzadko (niektóre z nich baaardzo lubimy) i koniecznie, po ich spożyciu, powinniśmy umyć ząbki.

Na następny spotkaniu obejrzeliśmy ciekawą bajkę o krainie szczęśliwych ząbków, wróżce Zębuszce i klinice biednych chorych ząbków. Stała się ona podstawą do rozważań Skrzatów co robić by nasze zęby były szczęśliwe. Wiemy, że każde ząbki lubią jeść zdrowe pokarmy, gryźć marchewki, jabłka, gruszki i….skórki od chleba. Bardzo kochają szczotkowanie po każdym posiłku, a im dłuższe tym im weselej. Lubią też odwiedzać panią dentystkę!

Nie lubią klejącej się czekolady, lodów, ciastek i cukierków, które bardzo je brudzą. Chyba, że od razu je wykąpiemy. Ojej, raczej wyszorujemy.

Bardzo dziękujemy za miłe i ciekawe spotkania. Teraz z uśmiechem myjemy ząbki, bo chcemy by trafiły do krainy szczęścia i nigdy nie chorowały!

więcej zdjęć w galerii

Urodzinowe przyjęcie misia Teddy Eddie

W środę Skrzaty odwiedziły Pracownię Językową z okazji święta misia Eddie.

Gospodarz przywitał nas radośnie. Skrzaty po kolei witały go angielskim Hello i bez problemu rozmawiały z misiem w jego języku. (Dziękujemy pani Aniu!). 

Poznaliśmy mieszkanie misia- kolorową skarpetę i wspólnie układaliśmy misiowe puzzle

Później poznaliśmy czarodziejskie zaklęcie misia, dzięki któremu Teddi Eddie znikał bez śladu .Oczywiście wypróbowaliśmy go na sobie. Co rusz któryś ze skrzatów znikał, dzięki zaklęciu.

Na szczęście po chwili pojawiał się z powrotem.

Oczywiście, jak na każdej urodzinowej imprezie, były też wesołe tańce przy angielskiej piosence

Pomagaliśmy misiowi odpowiednio przygotować się na przyjęcie innych gości przystrajając go w piękną, czerwoną muszkę. Z zasłoniętymi oczami, nie było to łatwe zadanie.

Ale dzięki podpowiedziom kolegów: na lewo, w górę, niżej itp. jakoś daliśmy radę.

Co prawda muszka czasami wędrowała na ramię lub brzuszek a nawet na głowę misia,ale miś wcale się nie gniewał i cierpliwie czekał aż go odpowiednio przystroimy.

W nagrodę przygotowywaliśmy urodzinowe laurki. Kredki, zmieniające kolor mazaki, naklejki, wycinanki- Skrzaty były w swoim żywiole. W oka mgnieniu powstawały barwne dzieła.

Z wielką radością Skrzaciki rozwiązywały trudne, bo w języku angielskim, zadania na tablicy multimedialnej.

Z tatusiem Maćka budowaliśmy z klocków LEGO swoje osobiste misiaczki. Każdy w skupieniu konstruował swoje dzieło.

Może takie oczka?Gotowe misie według życzeń właścicieli śpiewały piosenki, mówiły głosem swojego Skrzata, mrugały kolorowymi światełkami.

Jednym słowem dawały nam mnóstwo radości.

Największą niespodzianką było pojawienie się ogromnego Teddy Eddie we własnej osobie.  Wspólne zabawy z milutkim misiemwesołe tańce słodki poczęstuneki pamiątkowe zdjęcia.

Niestety, nadszedł czas  by pożegnać misia Teddy Eddie i wspaniałych gospodarzy, którzy obdarowali nas na pamiątkę magnesami i chorągiewkami z portretem solenizanta. Do zobaczenia misiu, to była wspaniała zabawa. Na pewno znowu odwiedzimy Cię ze swoimi rodzicami, a może przyprowadzimy naszych przyjaciół.

gorki