Aktualności

Chochlikowe kanapki

Wiosenne kanapki Chochlików – wykonane w 100% samodzielnie. Chciałam im zrobić zdjęcie, tak wszystkim razem, takie były piękne i kolorowe i pełne warzyw.. ale niestety, dzieci były szybsze! Kanapki znikały w uśmiechniętych buziach, szczególnie te z 1-2 cm na grubość plasterkami ogórków, sera czy pomidora 😉

ps. Dziękuję wszystkim rodzicom za pomoc w zorganizowaniu naszego wiosennego śniadania 🙂 Wiem, że część dzieci zapakowała kanapki dla rodziców. Mam nadzieję,  że smakowały 🙂

Ale nie samymi kanapkami Chochlik żyje! Po śniadanku, czekała na nas niespodzianka.. Bardzo ciekawe warsztaty z p. Jolą Dróżdż -Stoszek.

A dzień zakończyliśmy bardzo aromatycznie. Chcąc dodać smaku naszym porannym kanapkom, rozmawialiśmy o przyprawach. Szczególnie zaangażowane były wtedy nasze zmysły zapachu i smaku – choć widok laski cynamonu był bardzo zaskakujący 😉

 

Chochliki – mali ogrodnicy

Posadziliśmy kwiaty! W gąbkach i w ziemi. Mamy nadzieję, wyrosną nam pięknie w naszej sali… czekamy na nie, ale wiemy także, że musimy być cierpliwi!

Nie chcemy być tacy jak Jasper.. pewien kot, który zasadził ziarno fasoli, a po kilku dniach przyjechał z kosiarką i chciał już kosić 😉 To chyba było w sobotę? Książkę czytaliśmy w języku angielskim, ale przecież dzieci w Bajlandii są już przyzwyczajone do anglojęzycznych książek 🙂 A to, że przy okazji sadzenia roślin, przypomnieliśmy sobie dni tygodnia w języku angielskim – brawo my! 🙂

 

 

Chochliki poznały Marię

W piątki często podsumowujemy to, co działo się w ciągu całego tygodnia. W związku ze Światowym Dniem Świadomości Autyzmu,  w obchody którego włączyło się także nasze przedszkole, dużo było rozmów o emocjach, niepełnosprawności, chorobach. Przeczytaliśmy książkę „Ale ja tak chcę!” Beaty Ostrowickiej, gdzie poznaliśmy historię „Innego”, a w piątek „spotkaliśmy” Marię, dziewczynę, która ma autyzm. Zajęcia rozpoczęliśmy od obejrzenia filmu „Podróż Marii”  (dostęny na youtube), a następnie rozmawialiśmy o tym, jak dziewczynka odbiera świat, jakie ma trudności, ale i supermoce! Udało nam się wspólnie stworzyć ciekawy plakat. Próbowaliśmy także postawić się w sytuacji osób autystycznych, wykonywaliśmy z pozoru łatwe zadania, jednak pewne „utrudnienia” sprawiały, że nawet proste rzeczy stawały się dość skomplikowane. Szczególnie rozwiązanie labiryntu… bo to co wyprawiała wtedy pani Ania – lepiej nie pisać!

Nie wszystko udało się sfotografować, za dużo się działo, ale choć kilka zdjęć można zobaczyć w galerii.

 

 

„Od ziarenka do bochenka”

Czwartek w naszej grupie od samego rana był bardzo pracowity.  „Od ziarenka do bułeczki” –  właśnie tak powstawało nasze słodkie i chrupiące pieczywo, praca wrzała,  ciasto rosło, a potem już tylko nadawaliśmy kształty naszym bułkom. Po zjedzeniu dopiero co upieczonych, ale wystudzonych bułeczek  na świeżym powietrzu, mieliśmy czas na dobrą zabawę w ogrodzie przedszkolnym:)

 

Spotkanie z niezwykłym gościem – Piotrusiem

Miniony tydzień upłynął nam na bardzo trudnych i ważnych rozmowach.

2 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. Jak co roku, dołączyliśmy do akcji, poszerzając swoją wiedzę dotyczącą trudności z jakimi zmagają się osoby z autyzmem. 

Oprócz tego, próbowaliśmy poznać problemy osób niepełnosprawnych ruchowo.  Przeczytaliśmy opowiadanie „Leo i Nela”,  które troszkę przybliżyło nam temat. Bardzo długo rozmawialiśmy, a towarzyszyły nam olbrzymie emocje. Pewnie wszystko za sprawą odwiedzin, na które czekaliśmy od długiego czasu. 

Odwiedził nas Piotruś – dla którego zbieramy plastikowe nakrętki. Nakrętki te, wymieniane na sprzęt rehabilitacyjny.

Piotruś wspólnie z Mamą, opowiedział nam troszkę o sobie. Piotrek nie może poruszać nogami, ale ma za to bardzo silne ręce. Potrafi niezwykle szybko jeździć na swoim wózku. Dowiedzieliśmy się, że najbardziej ze wszystkiego lubi klocki lego – czyli całkiem podobnie jak my.  Dlatego nie tracąc czasu, ruszyliśmy do zabawy…

Pokazaliśmy również Piotrusiowi nasze ulubione klocki – Maple, z których zaczęliśmy tworzyć ciekawe budowle.

I jak to między chłopakami bywa, rozegraliśmy również mecz piłkarski …

Czas minął nam bardzo szybko, dlatego zaprosiliśmy Piotrusia na kolejne zabawy. Trudno było nam się rozstać.

Było to niezwykłe spotkanie, już czekamy na kolejne.

gorki